Nasza strona korzysta z plików cookies ("ciasteczek") w celu zapewnienia prawidłowego jej działania oraz analizowania ruchu sieciowego. Przeglądając tę witrynę wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek.

Nasza ankieta
Witamy ponownie, dzisiaj krótko o naszej ankiecie oraz dlaczego uważamy, że nasz projekt jest ważny. Na wstępie bardzo serdecznie dziękujemy 454 osobom, które wzięły w niej udział. Ale przejdźmy do faktów.
  • Prawie 400 ankietowanych zetknęło się ze stereotypami
  • Tylko 15% ankietowanych uważa, że społeczeństwo, w którym żyją, jest tolerancyjne
  • Jedynie 11 osób - ~3% - nie zetknęło się nigdy ze stereotypami
  • Ankietowani zetknęli się z nietolerancją w szkole, w pracy, w przestrzeni publicznej oraz w Internecie
  • Wśród 134 odpowiedzi, tylko w 10% przypadków osobie zaatakowanej udzielono pomocy/stanięto w jej obronie
  • 1/4 z 215 ankietowanych nie ma osoby, której ufa, bądź do której mogłaby się zwrócić (w kontekście swojej przynależności do mniejszości)
Chcemy też pokazać Wam kilka wybranych przez nas odpowiedzi otwartych na pytanie o opisanie stereotypów w swoim życiu:
"Tak, znajoma z klasy należała do subkultury gotów (bądź coś podobnego, to był okres gimnazjalny). Była wyśmiewana, popychana i nawet sam ksiądz uczący religii w szkole chodził za nią na przerwach i modlił się w "intencji jej nawrócenia"."
"Często [...] słyszałem standardowe frazest dotyczące ról społecznych, które można streścić w formule: chłopak, silny, odważny i niepłaczący, ma związać się z troskliwą oraz poukładaną dziewczyną."
"Kiedy moja siostra opowiadała coś o swoim przyjacielu, który jest gejem, babcia powiedziała, żeby się z takim pomyleńcem nie zadawała i przestała się do niego odzywać."
"Próbowano mnie wypchnąć z metra za tęczową torbę."
Pewnie zaraz powiecie, że nie trafiliśmy w zróżnicowaną grupę, w związku z czym wyniki nie są miarodajne.
"Społeczność szkolna jest skrajnie nietolerancyjna wobec osób posiadających kontrowersyjne poglądy, tj. popierających PiS."
"Czasem mam wrażenie, że będąc białym heteroseksualnym mężczyzną jestem gorszy od innych. Często na internecie podczas dyskusji mówi się o wadach białych heteroseksualnych mężczyzn generalizując ich."
"Tak, zostałam wyśmiana przez własną rodzinę po tym, jak się dowiedzieli, że zostałam katoliczką."
Ale były też i inne, no bo w kogo nie uderza nietolerancja?
"Niepicie alkoholu wiązało się z komentarzem, że "niewarto mnie nigdzie zapraszać, bo jestem taka sztywna i nawet się nie napiję"."
"Zdarzyła się sytuacja, że czułam się wykluczona, gdy ludzie dowiadywali się, że nie jestem z Krakowa."
"Zbyt wiele sytuacji do opisania, nękanie, obrażanie, przemoc fizyczna i psychiczna."
Podobnych odpowiedzi jest naprawdę dużo, trudno nie wątpić w ludzkość, gdy się je czyta. Jako powód dyskryminacji podawano praktycznie wszystko: począwszy od koloru włosów, (nie)picia alkoholu, przez wiarę, poglądy polityczne (oczywiście obustronnie), kończąc na dobrze znanej orientacji seksualnej czy feminizmie.
Ale może jednak jest jeszcze nadzieja? Oczywiście, że tak! Nasi ankietowani, nawet ci, którzy doświadczyli wszelakiej przemocy, nadal wierzą, że można coś zmienić – to czemu my mielibyśmy przestać? Oto, co chcemy na ich prośbę poruszyć:
"Żebyśmy słuchali się nawzajem."
"Ludzie nie muszą nagle zacząć czegoś lubić, a zwyczajnie nie atakować."
"Poglądy, wygląd ani nic innego nie wpływa na to, jakimi jesteśmy ludźmi."
"Chciałbym, żeby promując tolerancję nikomu nie narzucano na siłę pewnych poglądów."
"O niezaprzeczalnej konieczności dyskusji (bo jakie mamy alternatywy?). O sceptycyźmie, zaletach empatii oraz próbach wykorzystania pełni potencjału naszych odmienności."
To właśnie takie odpowiedzi, z obu stron, powodują, że ten projekt naprawdę znalazł miejsce w moim sercu. Nie sądzę, że tylko w moim. Chcielibyśmy, żebyśmy potrafili ze sobą porozmawiać jak ludzie - konserwatywni, liberałowie, LGBT, narodowcy, centryści... wszyscy.
Zostawiam Was z jedną z odpowiedzi, która może da Wam, bądź Waszym znajomym/rodzinie do myślenia.
"Jesteśmy na ziemi przez chwilę, trzeba naprawdę nie szanować swego czasu tutaj, żeby poświęcać go na uprzykrzanie innym życia."
Zobacz też: